Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 
logo






!!! Włącz głośniki !!!

W połowie października 1943 r. Hans Frank mówił, że w Generalnym Gubernatorstwie jest "jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa. Gdybyśmy nie mieli Warszawy (...) nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju". Pomijając słownictwo – miał rację. Tu biło serce Polski Podziemnej, tu władze polskiego państwa podziemnego przygotowywały ostateczną batalię z okupantem, tu opracowywano strategię walki o Polskę wolną. Spełnienie tego naczelnego zadania rządu RP i państwa podziemnego stawało się coraz odleglejsze, mimo że klęska Niemiec wydawała się już kwestią najbliższych miesięcy

Powstanie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o tak zwanej godzinie "W" ,czyli punktualnie o 17.00. Walki trwały przez 63 dni i ostatecznie zakończyły się 2 października. Straty po stronie polskiej to 18 tys. zabitych i ok. 25 tys. rannych żołnierzy, oraz ok. 120-200 tys. ofiar spośród ludności cywilnej. Wśród zabitych było dużo młodzieży w tym ogromna większość warszawskiej inteligencji. Po stronie niemieckiej było 17 tysięcy zabitych i 9 tysięcy rannych.

Walki nie ominęły też "naszych" ulic, choć nie toczyły się tu zacięte walki. Nie obyło się bez potyczek.


  • UWOLNIENIE GĘSIÓWKI

    Obóz został utworzony rozkazem Himmlera z 11 czerwca 1943 r. Znależli się tam Żydzi z różnych krajów okupowanej Europy.W końcu lipca 1944 r. Niemcy przystąpili do jego ewakuacji. W dniu wybuchu powstania w obozie przebywało ok. 430 żydowskich więźniów, których pilnowało ok. 90 esesmanów. W tym dniu Niemcy skierowali do pracy w okolicach Umschlagplatzu 50 więźniów, którzy zostali tam uwolnieni przez żołnierzy Kedywu. Do ataku na Gęsiówkę doszło po tym, jak w ręce powstańców dostał się zastępca komendanta Gęsiówki, który przekazał informacje o żydowskich więźniach. W akcji wykorzystano jeden ze zdobytych na Niemcach czołgów. 5 sierpnia atak przeprowadziły dwa plutony batalionu Zośka. Decydująca rola przypadła w udziale czołgowi "Pantera". Załoga obozu pomyślała, że zbliża się do nich ich własny pojazd. Załoga czołgu zlikwidowała niemiecką obronę, a reszta pilnujących obozu
    Tablica upamiętniające uwolnienie więzniów "Gęsiówki"
    essesmanów ratowała się ucieczką na Pawiak. Oswobodzeni więźniowie, jak odnotowała wojenna prasa, przyjęli wyczekanych wyzwolicieli z wielkim entuzjazmem.



    Więźniowie Gęsiówki

    Powstańcze relacje :

    Nagle okrzyk: – "Uwaga! Niemcy wycofują się z Gęsiówki!". Szli pośpiesznie ulicą Dzielną w naszym kierunku, w kierunku głównej bramy Pawiaka. Natychmiast został wysłany goniec do "Andrzeja Morro".

    "Podpuścić, nie strzelać!" – padł rozkaz. Oba karabiny maszynowe, obsługiwane przez "Kolkę" i "Madejskiego", oraz ręczne karabiny zostały skierowane w stronę zbliżającego się wroga. Wreszcie padła komenda: "Ognia!"



    Tu znajdziecie więcej zdjęć 'Gęsiówki'



  • KOŚCIÓŁ ŚW. AUGUSTYNA

    Świątynia miała wyjątkowe szczęście nie została ani zburzona (jak prawie wszytskie okoliczne budynki po zgłaceniu getta), ani znacznie uszkodzona w czasie powstańczych walk. Wieża kościoła stanowiła doskonały punkt obserwacyjny i strzelecki dla Niemców, bowiem mieli stamtąd doskonały widok na Stare Miasto. Obsługę punktu powstańcy zlikwidowali przy użyciu działka, niestety nieco wieżę uszkadzając. Dokładnie, zdarzenie miało miejsce 4 sierpnia rano z Okopowej strzelał jeden ze zdobycznych czołgów.Po powstaniu Niemcy podpalili dach świątyni, spłonęła sygnaturka, organy, wszystkie drzwi zewnętrzne, uierpiały kamienne elementy elewacji.Ogień zajął plebanię i dom parafialny. Na szczęście Niemcy nie zrealizowali zamiaru wysadzenia kościoła.



    Na terenach dziejszych Nowolipek, Smoczej , Anielewicza (d. Gęsia) walczyli członkowie batalionu Zośka oraz zgrupowania "Radosław". Na tym obszarze oprócz odbicia więźniów Gęsiówki oraz odbicie wieży kościoła św. Augustyna nie było tu żadnych innych spektakularnych akcji. Warto sobie przypomnieć ,że obszar ten był jedym wielkim gruzowskiem po ostatecznej eksterminacji Żydów po upadku powstania w gettcie w 1943 r.


    Zgliszcza zajezdni na Muranowie


  •  

    Copyright © 2005 Ernest